Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2012

Jesień

Obraz
Właściwie to cieszę się, że przyszła jesień. Lubię lato, nawet bardzo, lato jest lubić łatwo. Wycisnęłam z tego lata, ile mogłam, choćby i do takiego parku wykonując po dwa kursy dziennie (domku z ogródkiem pragnę!), celem dotlenienia dziecka - i siebie. A teraz celebruję chmurki za oknem, szare popołudnia, wolniejsze tempo, częstszy widok Willemka z klockami na dywanie, czas na niespieszne porządki w szafie i komodach, z przytulnym radiowym szemraniem w tle, czas na lampkę, herbatkę, koc. Rozkoszne poczucie niemarnotrawienia czasu, gdy jesteśmy najzwyczajniej w domu. Jesień, jesień, jesienią nic już nie trzeba! Tego lata byłam w Polsce trzy razy - w lipcu i w sierpniu w domu, u rodziców, a we wrześniu - u przyjaciół w Warszawie. We wrześniu był też u nas na dwa tygodnie mój brat. Pojutrze lecimy do Stanów, do rodziny mężowej, a zaraz po naszym powrocie przylecą do nas moi rodzice. A potem tylko wypatrywać Bożego Narodzenia, które spędzimy w Polsce... Bilety lotnicze odmi...