Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2011

Gdy za serce uchwyt chwyta...

Obraz
... to rzecz musi być nabyta! Prezentuję Wam kawałek naszego nowego stolika okołokanapowego, któren to stolik ma jeszcze brata bliźniaka oraz starszego brata przedkanapowego. Bracia są piękni. Ujrzałam ich w sklepie i miłością nagłą zapałałam do wszystkich trzech (a właściwie do braci tych braci - pokrętne me tłumaczenia, pokrętne - gdyż na moich musiałam czekać 4 tygodnie). Przyjechali już jakiś czas temu (tylko pisać nie było kiedy!), całe ich sto kilo drewna, ciepłego, pięknego drewna. Wzruszona byłam niepomiernie gdy się rodzili z wielkich pudeł i z warstw styropianów, chodziłam wkoło, gładziłam, głaskałam. Pokażę jeszcze na pewno zdjęcia bardziej, ujmijmy to, całościowe, dziś tylko szybko foto z uchwytem w roli głównej. Ach, mamy już drugą w nocy, ostatnio o takich godzinach wyczynowych chodzę spać. Za to jutro (a właściwie dziś) lecę z Williamem do centrum odnowy, heh, biologicznej, czyli do domu rodzinnego, gdzie wyśpię się do syta i najem bez umiaru obiadami ugotowanymi nie prz...