Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2016

Przed skokiem

Obraz
Rozpoczęta opowieść Na urodziny dziecka świat nigdy nie jest gotowy. Jeszcze nasze okręty nie powróciły z Winlandii. Jeszcze przed nami przełęcz św. Gotharda. Musimy zmylić straże na pustyni Thor, przebić się kanałami do Śródmieścia, znaleźć dojście do króla Haralda Osełki i czekać na upadek ministra Fouche. Dopiero w Acapulco zaczniemy wszystko od nowa. Wyczerpał się nam zapas opatrunków, zapałek, argumentów, tłuków pięściowych i wody. Nie mamy ciężarówek i poparcia Mingów. Tym chudym koniem nie przepłacimy szeryfa. Żadnych, jak dotąd, wieści o porwanych w jasyr. Brakuje nam cieplejszej jaskini na mrozy i kogoś, kto by znał język harari. Nie wiemy, którym ludziom zaufać w Niniwie, jakie będą warunki księcia kardynała, czyje nazwiska jeszcze są w szufladach Berii. Mówią, że Karol Młot uderzy jutro o świcie. W tej sytuacji udobruchajmy Cheopsa, zgłośmy się dobrowolnie, zmieńmy wiarę, udajmy, że jesteśmy przyjaciółmi doży i nic nie łączy nas z plemien...