Tkackie czółenko
Czas leci jak tkackie czółenko i przemija bez nadziei. Wspomnij, że dni me jak powiew. (...) spojrzysz, a już mnie nie będzie. To czytanie z Księgi Hioba w ostatnią niedzielę bardzo zapadło mi w pamięć. Znałam je już wcześniej, ale tak naprawdę poznałam je właśnie tej niedzieli. Po śmierci dziadka poprosiłam ciocię o dwie rzeczy z jego mieszkania - o serwetkę wyhaftowaną przez babcię i o dziadkowy ostatni kalendarz . Ciocia przekazała dla mnie mojej mamie więcej niż to, o co prosiłam, między innymi wielki skarb - stosik starych fotografii. Mama zrobiła zaraz telefonem tym zdjęciom zdjęcia, abym mogła zobaczyć je jak najszybciej. Powyżej jedno z nich. Zgadniecie, który z tych panów to mój dziadek? Ze zdjęć śmieje się do mnie codzienna, szczęśliwa babcia u boku codziennego, szczęśliwego dziadka, są na zdjęciach jakieś mocno trzymane beciki z wstążkami, jakieś ławki, czyjeś grzywki i podkolanówki, jakieś śmieszne stare samochody. Jak to możliwe, że dni tyc...