Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Gołębie

Obraz
William, Papa i Toby Kilka ostatnich dni spędziliśmy w Oklahomie. To w Oklahomie urodził się mój mąż, tam mieszka jego mama i brat oraz dalsza rodzina. To tam zjeżdżamy się wszyscy raz na jakiś czas, żeby pobyć razem. Pobyć razem, czyli zjeść ciasto z pekanami i samosy mamy, czasem jedno po drugim. Pograć w Scrabble (jedząc ciasto z pekanami i samosy), gdzie pod koniec przechodzi nawet "yir" jako "year" (moja ulubiona faza rozgrywek). A są i tacy, palcem wytykać nie będę, co forsują uprawomocnienie słów "oi" i "yo". Mój mąż ma siostrę oraz dwóch braci, w tym brata bliźniaka. Nikt z rodzeństwa mojego męża nie ma dzieci. Jest tylko nasz William. Oj, jak ten rodzynek ma tam dobrze.  Stałym punktem naszych pobytów w Oklahomie jest wizyta u Nany i Papy. Łączą nas z nimi zawiłe więzi. Mówiąc najkrócej, jak się da - Nana i Papa to dziadkowie Wujka Craiga. Wujek Craig to partner siostry mojego męża, pieszczotliwie zwanej Ciocią Bebą. Ciocia Beb...