Urodziny

Dziś są moje urodziny! Mój ulubiony (obok Wigilii) dzień w roku. Zwykły dzień, a dla mnie podniosły i uroczysty. Kiedy mieszkałam w Polsce, w moim mieście w moje urodziny niezmiennie padał śnieg - zawsze mówiłam, że to mój najpięknejszy doroczny prezent. Któregoś urodzinowego ranka, gdy byłam w ogólniaku, śniegu nie było - a jednak, kiedy wracałam po lekcjach do domu z przyjaciółką przez park, śnieg się zjawił. Pamiętam, jak nad nami wirował, twarz wystawiłam na śnieg, oczy i usta.
W moje urodziny cieszę się sobą, pamięcią bliskich, wszystkim, co wokół. Serce mi się raduje w ten dzień, co roku tak samo! Od kiedy poznałam mojego męża, urodziny obchodzimy razem przez trzy dni - mąż urodził się 24.01, ja - 26.01, a 25.01 świętujemy już tak z rozpędu :)
Wraz z pozdrowieniami ślę Wam dzisiaj wiersz Wisławy Szymborskiej - bardzo mi bliski!
Urodziny
Tyle naraz świata ze wszystkich stron świata:
moreny, mureny i morza i zorze,
i ogień i ogon i orzeł i orzech -
jak ja to ustawię, gdzie ja to położę?
Te chaszcze i paszcze i leszcze i deszcze,
bodziszki, modliszki - gdzie ja to pomieszczę?
Motyle, goryle, beryle i trele -
dziękuję, to dla mnie o wiele za wiele.
Do dzbanka jakiego ten łopian i łopot
i łubin i popłoch i przepych i kłopot?
Gdzie zabrać kolibra, gdzie ukryć to srebro,
co zrobić na serio z tym żubrem i zebrą?
Już taki dwutlenek rzecz ważna i droga,
a tu ośmiornica i jeszcze stonoga!
Domyślam się ceny, choć cena z gwiazd zdarta -
dziękuję, doprawdy nie czuję się warta.
Nie szkoda to dla mnie zachodu i słońca?
Jak ma się w to bawić osoba żyjąca?
Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę:
co dalsze przeoczę, a resztę pomylę.
Nie zdążę wszystkiego odróżnić od próżni.
Pogubię te bratki w pośpiechu podróżnym.
Już choćby najmniejszy - szalony wydatek:
fatyga łodygi i listek i płatek
raz jeden w przestrzeni, od nigdy, na oślep,
wzgardliwie dokładny i kruchy wyniośle.
P.S. Moje tomiki z wierszami w większości są w Polsce - tekstów szukam zatem w internecie, a widząc, że ktoś je z błędami przepisał, modyfikuję z pamięci, nie zawsze pewnie trafnie - wybaczcie! :)
P.S. 2 A zdjęcie zrobiłam kiedyś w moim Ulubionym Lesie, o którym na pewno kiedyś napiszę - obrazuje tę "fatygę łodygi" z wiersza.
Wszystkiego najlepszego - samych cudownych dni i spełnienia najskrytszych marzeń :))
OdpowiedzUsuńCzy ja TU byłam?
Zaraz poogladam sobie i poczytam :))
Stęskniłam się za poezją, a ty piszesz wiersze :))
Pozdrawiam goraco :)
PS.Przybiegłam do Ciebie od 13tki, bo zobaczyłam, że lubimy ten sam zapach - Allure :)
Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i męża.Abyście spędzili wspólnie jeszcze nie jedne urodziny i aby to Wasze życie przepełnione było miłością i ciepłem.
OdpowiedzUsuńŚlę dla Was moc uścisków.
Joanno, ja jakoś u Ciebie chyba też nie byłam jeszcze, na pewno to nadrobię, a tymczasem bardzo mi miło Ciebie gościć! Dziękuję za życzenia, zapraszam do czytania! Cieszy mnie niezmiernie, że też lubisz Allure, jeśli się lubi te same zapachy to trzeba mieć pokrewne dusze, nie ma rady :) M.
OdpowiedzUsuńPaula, serdecznie dziękujemy! Zawsze mi ciepło na sercu, gdy czytam Twoje komentarze :)
OdpowiedzUsuńSpokojnych, cudownych urodzin, zycze wam aby spelnily sie wasze marzenia i pragnienia!
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego dla Ciebie i meza, moc pozdrowien i usciskow urodzinowych!:)
sto lat sto lat dla obojga :)
OdpowiedzUsuńNajserdeczneijsze zyczenia urodzinowe dla Ciebie i Meza:) Sto lat w zdrowiu i szczesciu!
OdpowiedzUsuńLena, Kasia, Alexls - dziękujemy za życzenia, bardzo nam miło! :) Pozdrawiamy!
OdpowiedzUsuńW takim razie spoznione, ale jak najwspanialsze zyczenia Marchewko! Dla meza oczywiscie rowniez :)
OdpowiedzUsuńJa tez Wodniczek, tylko ze z 23 ;)
Pozdrawiam serdecznie!