Akcent marynistyczny w naszym mieszkaniu



Dzisiejsze przedpołudnie wypełniły mi roboty gospodarskie wszelakie! Później za to Williama spotkało szczęście w postaci odwiedzin jego japońskiej rówieśniczki. Sakura, bo tak Williamowa koleżanka ma na imię, cieszy się wielką sympatią mojego syna - syn śmieje się do niej towarzysko, spogląda nań z radością w oku, a nawet - uwaga, uwaga - głaszcze ją po głowie. Piękny to widok, taka dziewięciomiesięczna koleżeńska para. Biegnę już teraz ku mej pościeli bieluśkiej, świeżej, wykrochmalonej, pozdrawiając Was przed snem -

- M.

P.S. Willątko zapozowało dla Was w swojej nowej piżamce.

Komentarze

  1. piżamka i Willątko przesłodkie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ma minkę fajną;) Ciekawe, co sobie myśli, spoglądając tak na fotografa;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki słodki chłopak-cudo

    OdpowiedzUsuń
  4. mała śliczna reklamówka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. William to przesłodki chłopczyk, pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  6. Boska piżamka :)
    A Twój synek jest przesliczny i przesłodki! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mogę się na niego napatrzeć :) no i byś zdjęcie małej Japoneczki dodała :P:P:P ale multikulturalne towarzystwo!!!! :P:P:P biziaki for you!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki, dziewczyny, no jak piżamkę zobaczyłam, tak kupiłam :)

    With love, bardzo miło mi Ciebie gościć!
    Sunsette, i ja nie raz się zastanawiam, co on sobie o tym wszystkim myśli - o nas, o świecie wokół. Najbliższy mi człowiek, a taki zagadkowy :)
    Dag-eSz, witam serdecznie, pod norweskie niebo i ja już zaglądałam i podziwiałam Twoją pomysłowość w aranżaacji Waszego mieszkanka!
    Brunoszka, korciło mnie zamieszczenie zdjęcia z Sakurą, ale powstrzymałam się, nie wiedząc, co na to jej mama.

    Pozdrawiam Was razem i każdą z osobna - M.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny William! Oj będzie łamał serca ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny Syn! Urocze spojrzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. piżamka mistrzunio :) a syn palce lizać :) świetny gość :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz