Idą święta!



W związku z tym, że wyjeżdżamy z mężem do Polski 21. grudnia, a wracamy dopiero 4. stycznia (mąż) i 19. stycznia (ja), postanowiłam wprowadzić do domu świąteczny nastrój już teraz. Jakoś tak byłoby mi żal mojego domku, gdyby się biedny w ogóle nie przystroił na Boże Narodzenie :) Do udekorowania naszego wianka wykorzystałam kilka z tych ozdób, o których pisałam wcześniej (mamy jeszcze inne dzbanuszki, czajniczki, są skrzypce, jest nawet stolik z makowcem). Patrzę na niego znad laptopa i bardzo cieszy on moje serce (jak również nos, bo pachnie lasem). Na półce widać też święcę, którą palimy w adwencie, a w tle majaczy adwentowy kalendarz, który "oprawiłam" w ramkę :) Sprzęty mamy najprostsze, za to bombki z porcelany, docelowe - mam nadzieję, że w tym szaleństwie jest metoda! :)
W ten wyjątkowy, adwentowy czas ciepło Was pozdrawiam - M.
P.S. Chciałabym również powitać moje nowe Obserwatorki - bardzo się cieszę, że mogę Was gościć!
P.S. 2 Do poprzedniego posta dopisałam wiersz pewnej pani, który przypomniał mi się dzięki komentarzom pewnych pań :) Wiersz jest wyjątkowy, więc postanowiłam o nim wspomnieć - choćby i spod zdjęć ze świątecznym wiankiem w roli głównej.
bombki fantastyczne
OdpowiedzUsuńodpowiedziałam już pod poprzednim postem, ale i tu jeszcze raz - dzięki :)
i tu tez jeszcze raz zapytam - dostałaś maila?
bombki przepiękne, taki wieniec czajniczkowo-filiżankowy pasowałby do kuchni mojej :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie
Witaj,
OdpowiedzUsuńbombki takie babciowato-przedwojenne ;)
Trochę jakby czas się zatrzymał dawno, dawno temu...
piękne!
Przyznam ze nawet nie chodze po sklepach po nowe ozdoby choinkowe - ale "rzucily" mi sie w oczy ozdoby Marthy Stewart. Wlasnie w formie naczyn i sprzetow kuchennych. Nawet talerze i fartuszki. Twoje jednak przy tamtych to prawdziwe cudenka!
OdpowiedzUsuńDziewczyny, dziękuję! Ulżyło mojemu skołatanemu sercu, bo ja od trzech lat tych bombek wypatruję na wyprzedażach z uporem maniaka, nie znając opinii, że tak powiem, osób trzecich! Bo wiecie, ich jeszcze nikt nie widział na żywo, poza mężem i rodzicami, do których je zwożę na przechowanie :) No to się bardzo cieszę, że się Wam podobają!
OdpowiedzUsuńKasia, masz rację, w kuchni też byłoby pięknie i tak akurat!
Magda, witaj! Bombki i mnie się wydały babciowato - starodawne, za co je pokochałam od pierwszego wejrzenia :)
Alexls, kiedy trzy lata temu nie mogliśmy pojechać na Boże Narodzenie do Polski (czekałam na zieloną kartę) to łaziłam tygodniami właśnie po sklepach z ozdobami Marty Stewart i próbowałam się zdecydować, w którą stronę chcę z tą naszą choinką pójść :) Kupiłam tam wtedy 12 leciutkich bombek pokrytych złotym materiałem (w dotyku jak brzoskwinki). I już wiedziałam chociaż, że będzie na złoto-czerwono-zielono, bo miałam różne scenariusze w głowie. Te bombki znalazłam przypadkiem. Są firmy Lenox, ja znajduję je za mniej niż pół ich wyjściowej ceny w sklepach typu Marshalls i TJMaxx.
Ushii, maila niestety nie dostałam :( Jeśli możesz prześlij go proszę jeszcze raz, na pewno dam zaraz znać, jeśli dojdzie. Nie tylko ta nasza Poczta Polska szwankuje, ale już nawet i ta internetowa, co za świat! :)
Pozdrawiam Was serdecznie! M.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńP.S. Ushii, już wszystko jasne! Mail od Ciebie poszedł automatycznie do spamu, na szczęście przyszło m do głowy, żeby tam sprawdzić!
OdpowiedzUsuńDzięki temu już wiem, co będzie u nas na obiad w niedzielę! Muszę tylko zaopatrzyć się w wermut - i większe ilości czosnku :) Naprawdę bardzo Ci dziękuję za pamięć i poświęcony czas! Do usłyszenia, M.
Bombeczki fajowskie,stroik zyskał dzięki nim na elegancji :)
OdpowiedzUsuńFantastycznie,że święta spędzacie w Polsce,ja niestety zostaję na wyspie,ale za to z rodzinką :D
Pozdrawiam cieplutko.
Piekne! Nigdy na nic podobnego w sklepach nie trafiłam, dlatego bardzo zazdroszcze :)
OdpowiedzUsuńGosia, dziękuję! No ja właśnie też takich nigdy wcześniej nie widziałam, dlatego od razu padłam ich ofiarą :) Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńFajnie że nie zarzuciłaś blogowania i że Cię wciągnęło. Ozdoby po prostu przecudne fajnie że trafiasz na takie małe dziełka, zazdroszczę oczywiście i pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńps
biznes mam więc please odbierz @
Wianek z ozdobami jest rewelacyjny!:) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń13ka, bardzo dobrze, że napisałaś o mailu, bo on poszedł automatycznie do spamu i w przeciwnym wypadku bym go nie zauważyła :( Właśnie wysłałam Ci odpowiedź!
OdpowiedzUsuńMałgosiaart, witam Ciebie serdecznie! Cieszę się, że mój wianek Ci się spodobał - Ty sama tyle pięknych rzeczy pokazujesz na swoim blogu, jeszcze się nie odzywałam, ale już obserwuję! :)
Pozdrowienia!
Bombki masz bajkowe:), swietnie sie prezentuja.
OdpowiedzUsuńAle fajna przerwa swiateczno-noworoczna Ci sie szykuje, prawie miesiac w Polsce:), super. Pewnie nie mozesz doczekac sie wyjazdu;).
Pozdrawiam cieplo i jeszcze adwentowo!
Lena, dziękuję :) A wyjazdu rzeczywiście nie mogę się już doczekać! Dzięki temu, że będę w Polsce aż cztery tygodnie, odwiedzę sobie wszystkich tak na spokojnie, bez pośpiechu. Te będzie najlepszy, najsłodszy prezent świąteczny :) Uściski!
OdpowiedzUsuń