22:26

22:26. Biorę głęboki oddech i wszystko naraz widzę inaczej. Mój mąż, z dobroci serca, pracuje właśnie na pustaki do naszego domu. Staję obok niego i wyraźnie widzę, jak wokół biurka gromadzą się stosy pustaków, okien, desek podłogowych i terakoty. Nad naszymi głowami przelatuje nawałnica materiałów budowlanych. Fala stolarki okienno-drzwiowej zalewa nam pokój...
Pośród tej betonowej kipieli, w tym glazurowym odmęcie, mój mąż siedzi na krześle jak na łódce. Niewzruszony. Skupiony. Wąska lampka jak morska latarnia rzuca światło na jego zmęczoną twarz, myślące oczy, tańczące na klawiaturze palce. Przypuszczam, że powiedziałam coś, wchodząc, ale przewalający się nad nami sztorm szczęśliwie wszystko zagłuszył.
Spokojnie płyniemy dalej.
Ze specjalnymi pozdrowieniami dla wszystkich mających w domu własnych Zapracowanych - Wasza Marchew
P.S. Zdjęcie z początku nasze wspólnego Rejsu.
very handsome ;)
OdpowiedzUsuńDzieeeeki :))
Usuńpięknie...:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDziekuje! Gorace pozdrowienia od odkladajacego prasowanie lenia! :))
Usuńprzecudnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńpoproszę ciebie marcheciuniu rzodkiem jak przeprzystojengo małża :)
Dzieki, dzieki, i jeszcze raz dzieki! Maila juz sle, calusy!
Usuńach... czemu często o tym zapominam?
OdpowiedzUsuńJa tez czesto zapominam :( Ten post tez tak dla mnie troszke, zeby pamietac. Dziekuje za komentarze pod starszymi postami! No i mamy jeszcze te siatkowkowa wspolna ceche :) W przyszlym tygodniu mam wizyte kontrolne, zawsze sie tego boje... Sciskam!
UsuńŚliczna i dopasowana z Was para, Willuś nie mógł lepiej trafić:))) Szybkiego dotarcia do wymarzonego portu i żadnych szkwałów:))))
OdpowiedzUsuńDziekujemy, Lewkoniku. Mam nadzieje jak najszybciej siac i sadzic kwiaty w naszym porcie, tak jak Ty u siebie :)
Usuńmarcheweczko potrzebuje twoj adres @ bo ch ce wyslac zaproszenie do mojego bloga
OdpowiedzUsuńmonika@sobocinska.net
caluski
A wiesz, że ostatni post powstał w mojej głozie po przeczytaniu Twojego. Bo tak przeczytała i zastanowilam sie nad moimi meżczyznami. I najdoskonalszy został sie jeno dentysta.
OdpowiedzUsuńPieknie sie kochacie-a to taka rzadkość
gratulacje
Jesteście cudowni..nie tylko fizycznie, ale też tak w środku. Wasza MIŁOŚĆ jest taka szczera- jesteś nie tylko wyjątkowo czułą matką ale i żoną. pamietam jak mój mąz na nasz mały domek pracował cały dzień, potem go budowaliśmy....po tylu latach cieszy nas każde ziarenko które razem połozyliśmy. Cudownie jest mieć taką miłość.:):):) Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko
OdpowiedzUsuńpiękny post.
OdpowiedzUsuńJak zawsze,
Buziaki
Marchew no jaja jakies sobie robisz czy co???
OdpowiedzUsuńgdzie ty?
melduj mi sie tu szybciutko !!!