A wiosną zeszłego roku, w Londynie


A wiosną zeszłego roku, w Londynie, mieliśmy w zwyczaju chodzić do parku zawsze tą samą drogą, bo obok tego budynku. Maj wybuchał na nim wisterią. 

Którejś jesiennej soboty, przypadkiem, spotkaliśmy w parku Gianlucę, kolegę z Williama szkoły - w drodze powrotnej weszliśmy do niego na herbatę. Nie byliśmy u niego nigdy wcześniej, a okazało się, że mieszka dokładnie, najdokładniej - 

- po drugiej stronie ulicy.  



Komentarze

  1. Niby daleko ale w sumie dobrze że tak blisko....a te żółte drzwi eh...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz