Winda


W naszym ostatnim mieszkaniu w Londynie, w tym, z którego wyjechaliśmy w popłochu i do którego już nie wrócimy, mieliśmy windę. Codziennie robiliśmy sobie w windzie zdjęcie.

To - równo rok temu, 19.05.2019, w niedzielę, o 9:55.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Od serca

Przy czwarteczku

Przepraszam za spóźnienie