Nie wierzę!


Proszę Państwa, nie wierzę! Strawiłam oto godzinę, wśród załamywania rąk i szczękania zębów, w akompaniamencie przekleństw spod nosa płynących, próbując przypomnieć sobie hasło, i nagle żem doznała olśnienia! I weszłam, wnijdłam tu jak do Sezamu!

Jestem! Na dowód czego załączam świeży fotons, z krajobrazem akuratnym na czasy izolacyjne!

Z kaloryferem w tle
Płynie mi życie nie tak pod-le,
Boż lepiej mieć tło liche przezeń
Aniżli wieść życie bezeń!

Całuję, ściskam, mła, mła!

M.



Komentarze

  1. Ale fajnie ,że Jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brakowało tych poetyckich wpisów :-) oby częściej;-)pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. No cudnie. Cała i zdrowa. Ostatnio często zaglądałam, a tu taka niespodzianka. Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz, że zastanawiałam się co U Was:) Cieszę się że jesteś :) Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wreszcie!!! Zamartwiałam się. Ile się mogło w te trzy lata zdarzyć? Ile się zdarzyło, chć mogło przecież nie...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Od serca

Przy czwarteczku

Przepraszam za spóźnienie